Czytania z dnia

Partnerzy

 

SpacerWEB Michał Płachetka Fotografia Wnętrz i Wirtualne Spacery 3D

Polecane linki

Wyszukiwarka Biblijna (wersja beta)

Jdt, 1, 1-16


Wojna Nabuchodonozora przeciw Arfaksadowi

1  [Było to] w dwunastym roku panowania Nabuchodonozora, który królował nad Asyryjczykami w wielkim mieście Niniwie, za dni Arfaksada, który królował nad Medami w Ekbatanie. 2  Zbudował on dokoła Ekbatany mury z kamieni ciosowych, szerokich na trzy łokcie i długich na sześć łokci, i uczynił wysokość muru na siedemdziesiąt łokci, a szerokość jego na łokci pięćdziesiąt. 3 A na jej bramach wzniósł wieże na sto łokci wysokie, a szerokość każdej u podstawy wynosiła sześćdziesiąt łokci. 4  Same zaś bramy wznosiły się na wysokość siedemdziesięciu łokci, a szerokie były na czterdzieści łokci, tak aby mogły przechodzić jego wielkie siły wojskowe i defilować jego piechota. 5  W tym czasie król Nabuchodonozor prowadził wojnę z królem Arfaksadem na wielkiej równinie, która leżała w okolicach Ragau. 6  I dołączyli do niego wszyscy zamieszkujący górską krainę, jak również wszyscy mieszkający nad Eufratem, Tygrysem i Hydaspem oraz na równinach podległych Ariochowi, królowi Elimajczyków. i zeszło się wiele narodów na pole walki synów Cheleuda.

7  Wtedy Nabuchodonozor, król Asyryjczyków, wysłał posłów do wszystkich mieszkańców Persji i do wszystkich mieszkających na zachodzie, do mieszkańców Cylicji, Damaszku, Libanu i Antylibanu, i do tych wszystkich, którzy mieszkali na wybrzeżu morza, 8  do ludów na Karmelus i w Gileadzies, i w górnej Galilei, i na wielkiej równinie Ezdrelon. 9  Także do wszystkich w Samarii i do jej miast, i do zamieszkujących z drugiej strony Jordanu aż do Jerozolimy, Batanei, Chelus i Kadesz, i po Rzekę Egipską, i Tafnes, i Ramses, i po całą ziemię Goszen, 10  hen aż po Tanis i Memfis, i do wszystkich mieszkańców Egiptu daleko aż po granice Etiopii. 11  Lecz wszyscy mieszkańcy całej ziemi zlekceważyli odezwę Nabuchodonozora, króla Asyryjczyków, i nie stawili się do walki, bo się go nie bali. Uważali go za człowieka osamotnionego i dlatego odesłali jego posłów z niczym, nadto ich znieważając. 12  Wtedy Nabuchodonozor bardzo się rozgniewał na całą tę ziemię i przysiągł na swój tron i swoje królestwo, że się zemści na wszystkich krajach Cylicji, Damaszku i Syrii i mieczem je wyniszczy, a także wszystkich zamieszkujących ziemię Moabu, synów Ammona, i całą Judeę, i wszystkich w Egipcie hen daleko aż po granice obu mórz.
13  Potem ze swymi siłami zbrojnymi stanął do walki przeciw królowi Arfaksadowi w siedemnastym roku, i zwyciężył go w walce, i rozgromił całe wojsko Arfaksada i całą jego konnicę, i wszystkie jego rydwany. 14  Objął też panowanie nad jego miastami i doszedł aż do Ekbatany. Tam zdobył wieże, spustoszył place i jej okazałość zamienił w hańbę. 15  Samego Arfaksada ujął w górach Ragau i przeszył go swoimi strzałami, zadając mu ostateczną klęskę aż po dziś dzień. 16  I wrócili razem, on sam i cała jego zgraja, bardzo wielkie mnóstwo wojowników. i pozostali tam, żyjąc beztrosko i ucztując, on sam i jego wojsko, przez sto dwadzieścia dni.

Jdt, 2, 1-28


Holofernes wyrusza na wojnę przeciw zachodowi

1  W osiemnastym roku dwudziestego drugiego dnia pierwszego miesiąca, w pałacu Nabuchodonozora, króla Asyryjczyków, rozeszła się wiadomość o wywarciu pomsty na całej ziemi, tak jak to zapowiedział. 2  Zwołał więc wszystkich urzędników i wszystkich swoich dostojników i przedłożył im swój tajny plan, i zapowiedział swoimi ustami zupełną zagładę całej ziemi. 3  Także i oni postanowili zgładzić każdego żyjącego, kto by nie usłuchał mowy ust jego. 4  Gdy Nabuchodonozor, król Asyryjczyków, skończył swoją naradę, wezwał Holofernesa, naczelnego dowódcę swoich sił zbrojnych, który zajmował po nim drugie miejsce, i rzekł do niego: 5  «Tak mówi wielki król, pan całej ziemi: Oto ty odejdziesz sprzed oblicza mego i zabierzesz ze sobą mężów ufnych w swe siły, pieszych sto dwadzieścia tysięcy i mnóstwo koni z dwunastu tysiącami jeźdźców. 6  I wyruszysz przeciw wszystkim krajom leżącym na zachód, ponieważ nie posłuchały rozkazu z ust moich. 7  I wydasz im polecenie, aby przygotowały ziemię i wodę, ponieważ w moim gniewie chcę wyruszyć przeciwko nim i pokryję całą powierzchnię ziemi nogami moich sił zbrojnych, i oddam im ją na łup. 8 A ich ranni napełnią ich wąwozy, wszystkie zaś potoki i rzeki tak się wypełnią zabitymi, że aż wyleją. 9  I popędzę ich jeńców aż na krańce ziemi. 10  Idź więc i podbij mi całą ich ziemię, a jeśli sami się tobie poddadzą, zostaw mi ich do dnia ich ukarania. 11  Tych zaś, którzy będą się sprzeciwiać, niech twoje oko bezwzględnie skaże na wymordowanie i złupienie na całym twoim obszarze. 12  Na moje życie i potęgę mojego królestwa, powiedziałem i uczynię to moją ręką, 13  a ty nie wykroczysz przeciw żadnemu poleceniu swego pana, ale wypełnisz dokładnie, jak ci rozkazałem, i nie odłożysz wykonania tego».

14  A Holofernes, wychodząc od swego pana, zwołał wszystkich książąt, wodzów i dowódców sił zbrojnych Aszszura, 15  i odliczył dzielnych mężów na wyprawę wojenną, stosownie do polecenia swego pana: około stu dwudziestu tysięcy, a konnych łuczników dwanaście tysięcy. 16  I rozstawił ich w szyku bojowym, jak się ustawia wojsko. 17  Zabrał też wielbłądy, osły i muły w olbrzymiej liczbie, celem noszenia ciężarów, a owiec, wołów i kóz bez liku, na utrzymanie ich [wszystkich], 18  nadto dla każdego człowieka mnóstwo żywności i bardzo wiele złota i srebra z pałacu królewskiego. 19  I wyruszył on sam wraz ze wszystkimi swymi siłami zbrojnymi na wyprawę, wyprzedzając króla Nabuchodonozora, aby pokryć całą ziemię ku zachodowi rydwanami, konnicą i doborowymi piechurami. 20  A razem z nim wyruszył tłum olbrzymi jak szarańcza i jak piasek ziemi, i nie można było policzyć tego mnóstwa.
21  I opuścili Niniwę, idąc trzy dni w kierunku równiny Bektilet. Pod Bektilet rozbił obóz blisko góry leżącej po lewej stronie Górnej Cylicji. 22  Potem [Holofernes] zabrał wszystkie swoje siły zbrojne: piechotę, konnicę i swoje rydwany i odszedł stamtąd w stronę górskiej krainy. 23  Rozgromił Fud i Lud i złupił wszystkich Rassytów oraz tych Izmaelitów, którzy mieszkali na skraju pustyni na południe od Cheleonu. 24  Przeprawił się przez Eufrat, przeszedł przez Mezopotamię, zburzył wszystkie warowne miasta nad potokiem Abronas i dotarł aż do morza. 25  Potem zdobył ziemię Cylicji, rozgromił wszystkich, którzy mu się przeciwstawili, i doszedł aż po południowe granice Jafetu, naprzeciwko Arabii. 26  Otoczył wszystkich Madianitów, spalił ich namioty i zagarnął ich stada. 27  Następnie zszedł na równinę Damaszku podczas zbiorów pszenicy, spalił wszystkie ich pola, owce i bydło wydał na zniszczenie, miasta ich złupił, spustoszył ich ziemię, a wszystkich ich młodzieńców wyciął ostrzem miecza. 28  Strach i drżenie przed nim padły na mieszkańców wybrzeża, którzy byli w Tyrzes, Sydonies, i na mieszkańców Sur, Okiny, i na wszystkich mieszkańców Jamnii. Także mieszkańcy Aszdodus, Aszkelonu [i Gazy] przelękli się bardzo.

Jdt, 3, 1-10


1  Wysłano do niego posłów, którzy przemówili do niego pokojowo: 2  «Jesteśmy sługami wielkiego króla Nabuchodonozora, padamy na twarz przed tobą. Uczyń z nami, co ci się podoba. 3  Oto nasze zagrody dla owiec, wszystkie nasze osady, wszystkie łany pszenicy, owce i bydło, i wszystkie skupiska naszych namiotów leżą przed tobą. Uczyń z tym, co ci się podoba. 4  Oto nasze miasta, a ich mieszkańcy – to słudzy twoi. Przyjdź i postąp z nimi tak, jak się wydaje słuszne w twoich oczach». 5  W ten sposób przedstawili się ci mężowie Holofernesowi i takie złożyli mu oświadczenie. 6 A wtedy zszedł on na wybrzeże, on sam i jego siły zbrojne, obsadził załogami warowne miasta i wziął sobie z nich doborowych mężów jako oddziały pomocnicze. 7 A oni sami i wszyscy mieszkańcy dokoła przyjęli go wieńcami, tańcami i biciem w bębny.

8  On zaś zburzył wszystkie ich wyżyny, wyrąbał ich święte gaje, zgodnie z otrzymanym rozkazem wytracenia wszystkich bogów ziemi, tak aby wszystkie narody służyły jedynie Nabuchodonozorowi, a wszystkie języki i ich plemiona tylko jego uznawały za boga. 9  I tak przybył nad Ezdrelon, niedaleko Dotaja, które znajduje się naprzeciwko wielkiego pasma gór judzkich. 10  I rozbił obóz między Gaibal a Scytopolis, i pozostał tam przez jeden miesiąc, ażeby uporządkować wszystkie tabory swoich sił zbrojnych.

Jdt, 4, 1-15


Powstanie Izraelitów przeciw Holofernesowi

1 A Izraelici mieszkający w Judei usłyszeli o wszystkim, co Holofernes, naczelny wódz asyryjskiego króla, Nabuchodonozora, uczynił narodom i jak złupił wszystkie ich świątynie i wydał je na zniszczenie. 2 Ogarnął ich więc bardzo wielki strach przed nim, i przerazili się ze względu na Jerozolimę i świątynię Pana, ich Boga, 3  ponieważ dopiero co wrócili z niewoli, i ostatnio cały lud się zgromadził w Judei, i poświęcono po zbezczeszczeniu naczynia, ołtarz i przybytek. 4  I rozesłano posłów na cały obszar Samarii, Kona, Bet-Choron, Belmain i do Jerycha, Choby i Esora, i do wąwozu Salem. 5  Następnie pozajmowali wszystkie szczyty wysokich gór i umocnili położone na nich osiedla. Zaopatrzyli się w żywność na wypadek wojny, ponieważ niedawno były na ich polach żniwa. 6 A najwyższy kapłan, Joakim, który w owych dniach był w Jerozolimie, napisał list do mieszkańców Betulii i Baitomestaim, które leży naprzeciw Ezdrelonu przed równiną blisko Dotain, 7  nakazując im obsadzić przełęcze górskie, ponieważ tamtędy wiodła droga do Judei i łatwo było powstrzymać wrogów w czasie natarcia, bo przejście było wąskie, tylko na dwóch ludzi. 8  I uczynili Izraelici stosownie do rozkazu najwyższego kapłana, Joakima, i Rady Starszych całego ludu izraelskiego, którzy zasiadali w Jerozolimie. 9  I wszyscy mężowie izraelscy błagali Boga z wielką wytrwałością, i umartwiali się surowym postem. 10  Oni sami, ich żony i dzieci, jako też bydło, i każdy przybysz, najemnik i niewolnik kupiony nałożyli wory na biodra.

11  A wszyscy mężczyźni izraelscy, kobiety i dzieci, mieszkający w Jeruzalem, upadli na twarz przed świątynią, posypali głowy swoje popiołem. Odziani w wory wyciągali ręce przed obliczem Pana. 12  Także ołtarz opasali worem i jednomyślnie gorąco wołali do Boga Izraela, aby nie wydawał ich dzieci na porwanie, ich żon na łup, miast ich dziedzictwa na zniszczenie, świątyni na zbezczeszczenie, zniewagę i szyderstwo pogan. 13  A Pan wysłuchał ich wołania i wejrzał na ich udrękę. Lud pościł przez wiele dni w całej Judei i w Jerozolimie przed świątynią Pana Wszechmogącego. 14  Najwyższy zaś kapłan, Joakim, i wszyscy stojący przed Panem kapłani i posługujący Panu, opasawszy biodra swe worami, składali ustawiczne całopalenia, śluby i dobrowolne dary ludu. 15  Na ich zawojach był popiół; wołali ze wszystkich sił do Pana, by nawiedził cały dom Izraela.

Jdt, 5, 1-24


Achior przestrzega Holofernesa

1  Oznajmiono Holofernesowi, naczelnemu wodzowi sił zbrojnych Aszszura, że Izraelici przygotowali się do wojny: zamknęli przełęcze górskie i umocnili wszystkie szczyty wysokich gór, a na równinach poustawiali przeszkody. 2 A on wpadł w gwałtowny gniew i wezwał wszystkich książąt Moabu i dowódców Ammona oraz wszystkich satrapów wybrzeża. 3  I przemówił do nich: «Synowie Kanaanu, odpowiedzcie mi, co to za naród mieszka w górskiej krainie i co za miasta oni zamieszkują, jaka jest liczebność ich sił zbrojnych, w czym tkwi ich moc i siła? Kto stoi na ich czele jako król dowodzący ich wojskiem? 4  Dlaczego wzgardzili mną i nie wyszli mi na spotkanie, inaczej niż wszyscy mieszkańcy zachodu?» 5  Na to odpowiedział Achior, wódz wszystkich Ammonitów: «Niech pan mój posłucha mowy z ust swego sługi, a opowiem ci prawdę o tym narodzie, który zamieszkuje tę górską krainę blisko ciebie. Nie wyjdzie z ust twego sługi żadne kłamstwo. 6  Naród ten to potomkowie Chaldejczyków. 7  Najpierw byli przybyszami w Mezopotamii, ponieważ nie chcieli iść za bogami swoich przodków, którzy mieszkali w ziemi chaldejskiej. 8  Oni odstąpili od drogi swoich przodków i zaczęli oddawać cześć Bogu nieba, Bogu, którego uznali. a gdy ich wypędzono sprzed oblicza ich bogów, uciekli do Mezopotamii i mieszkali tam przez wiele dni. 9 A ich Bóg polecił im wyjść z tego miejsca zamieszkania i udać się do ziemi Kanaan. i osiedlili się tam, wzbogacili się w złoto, w srebro i w bardzo liczne trzody. 10  Potem udali się do Egiptu, ponieważ głód zapanował w całej ziemi Kanaan. Tam byli przybyszami, jak długo byli żywieni. Tam też rozrośli się w wielkie mnóstwo i niezliczone było ich plemię. 11  Ale król egipski powstał przeciwko nim i podstępnie gnębił ich pracą przy wyrabianiu cegieł. Uciskano ich i uczyniono ich niewolnikami. 12  A oni wołali do swego Boga, On zaś poraził całą ziemię egipską plagami, na które nie było lekarstwa. i wyrzucili ich Egipcjanie ze swej ziemi. 13  Bóg zaś wysuszył przed nimi Morze Czerwone 14  i poprowadził ich drogą pod Synaj i do Kadesz-Barnea. a oni wypędzili wszystkich mieszkańców pustyni. 15  Sami osiedlili się w ziemi Amorytów i dzięki swej sile wytracili wszystkich Cheszbonitów. Potem przekroczyli Jordan i zawładnęli całą górską krainą. 16  Wypędzili od siebie Kananejczyków, Peryzzytów, Jebusytów i Sychemitów, a także wszystkich Girgaszytów, i mieszkali tam przez wiele dni. 17  Dopóki nie grzeszyli wobec swego Boga, szczęście im sprzyjało, ponieważ z nimi jest Bóg, który nienawidzi zła. 18  Lecz kiedy odstąpili od drogi, którą im przykazał, wtedy bardzo wielu ich wyginęło w licznych wojnach i uprowadzono ich w niewolę do obcej ziemi. Świątynię ich Boga zrównano z ziemią, a ich miasta zdobyli ich przeciwnicy. 19  Ale teraz nawrócili się znowu do swego Boga, przyszli z miejsca, gdzie byli rozproszeni, i zajęli Jeruzalem, gdzie się znajduje ich świątynia, i zamieszkali górską krainę, ponieważ była bezludna. 20  A teraz, władco i panie, jeżeli jest w tym narodzie jakaś wina i jeśli zgrzeszą przeciw swemu Bogu, to my dostrzeżemy w nich tę przyczynę upadku, a wtedy wstąpimy na góry i będziemy walczyli z nimi. 21  Jeśli jednak w tym narodzie nie ma nieprawości, to niech odstąpi pan mój od nich, by przypadkiem ich nie obronił ich Pan i Bóg i abyśmy się nie stali pośmiewiskiem wobec całej ziemi».

22  A kiedy Achior skończył mówić te słowa, szemrał cały lud otaczający namiot dokoła. Dostojnicy zaś Holofernesa i wszyscy zamieszkujący wybrzeże oraz [ziemię] Moabu powiedzieli, żeby posiekać go w kawałki. 23  «Czyż będziemy się bali synów Izraela? Przecież to naród, w którym nie ma ani potęgi, ani siły do poważnej walki. 24  Dlatego wstąpmy na góry, a oni staną się pastwą całego twego wojska, o władco Holofernesie!»

Jdt, 6, 1-21


Wydanie Achiora Izraelitom

1 A gdy się uspokoiło wzburzenie mężów stojących dokoła rady, Holofernes, wódz naczelny sił zbrojnych Aszszura, przemówił do Achiora w obecności całego tłumu cudzoziemców i wszystkich Moabitów. 2  «Kim ty jesteś, Achiorze, i wy, najemnicy Efraima, że wśród nas dziś wystąpiłeś jako prorok i powiedziałeś, by nie walczyć z narodem Izraela, ponieważ ich Bóg będzie ich osłaniał tarczą? a któż jest bogiem, jak nie Nabuchodonozor? On pośle swoją potęgę i wytraci ich z powierzchni ziemi, a ich Bóg nie ocali ich. 3  My, jego słudzy, pokonamy ich jak jednego człowieka, i nie powstrzymają naporu naszych koni. 4  Spalimy ich u nich, a góry nasiąkną ich krwią, a równiny ich napełnią się ich trupami. i nie ostoi się ślad ich stóp przed nami, ale wyginą do ostatniego – to mówi król Nabuchodonozor, pan całej ziemi. Tak on powiedział, a jego słowa nie będą daremne. 5  Ty zaś, Achiorze, najemniku Ammona, ty, który wypowiedziałeś te słowa w dniu twojej nieprawości, nie zobaczysz mnie już więcej od tego dnia, aż wywrę zemstę na narodzie tym, przybyłym z Egiptu. 6  Wtedy miecz mojego wojska i dzida sług moich przeszyją twoje boki, i gdy powrócę, zginiesz między pobitymi. 7 A teraz moi słudzy odprowadzą cię do górskiej krainy i umieszczą w jednym z miast między przełęczami. 8  Ty nie zginiesz, aż razem z nimi ulegniesz zagładzie. 9 A jeśli spodziewasz się w swoim sercu, że nie zostaną pokonani, to niech twoje oblicze nie będzie przygnębione. To powiedziałem i ani jedno słowo moje nie zawiedzie».

10  Potem Holofernes polecił swoim sługom, którzy stali obok niego w namiocie, aby schwytali Achiora, zaprowadzili go do Betulii i oddali go w ręce Izraelitów. 11  I schwytali go jego słudzy, i wyprowadzili poza obóz na równinę, a z równiny poszli w stronę górskiej krainy i doszli do źródeł położonych poniżej Betulii. 12  A gdy ich dostrzegli ludzie z miasta na szczycie góry, chwycili za broń i wyszli z miasta na szczyt góry. Wszyscy zaś procarze zagrodzili im dojście do wąwozu i rzucali na nich kamienie. 13  Oni zaś, czołgając się u podnóża góry, związali Achiora i porzuciwszy go u stóp góry, odeszli do swego pana.
14  Izraelici zaś zeszli ze swego miasta, zatrzymali się przy nim i rozwiązawszy go, zaprowadzili do Betulii i postawili przed naczelnikami miasta. 15  A byli nimi w owym czasie: Ozjasz, syn Miki, z pokolenia Symeona, i Chabris, syn Gotoniela, i Charmis, syn Melchiela. 16  Oni zaś zwołali całą starszyznę miasta. Zbiegła się też cała młodzież i kobiety na zebranie i postawili Achiora w środku całego ich ludu, a Ozjasz wypytywał go o to, co się stało. 17  On zaś w odpowiedzi powtórzył im słowa doradców Holofernesa i wszystkie te słowa, którymi on sam przemawiał pośród książąt, synów Aszszura, oraz te, które wypowiedział butnie Holofernes przeciw domowi Izraela. 18  A lud rzucił się na ziemię, oddał pokłon Bogu i wołał słowami: 19  «Panie, Boże nieba, zważ na ich pychę i zlituj się nad poniżeniem naszego narodu, spójrz na twarze tych, którzy Tobie dzisiaj są poświęceni». 20  Potem pocieszali Achiora i bardzo go chwalili. 21  A Ozjasz zabrał go ze zgromadzenia do swego domu i wydał ucztę dla starszyzny. Przez całą ową noc błagano Boga Izraela o pomoc.

Jdt, 7, 1-32


Oblężenie Betulii

1  Następnego dnia Holofernes wydał rozkaz całemu swojemu wojsku i wszystkim tym ludziom, którzy szli z nim jako sprzymierzeńcy, aby ruszyli na Betulię, obsadzili najpierw wejścia na górę i rozpoczęli walkę z synami Izraela. 2  Tego dnia wyruszył każdy mocny mężczyzna spośród nich. a ich siły zbrojne liczyły sto siedemdziesiąt tysięcy wojowników pieszych i dwanaście tysięcy konnych, oprócz taboru i [innych] ludzi pieszych, którzy szli z nimi – olbrzymie mnóstwo. 3  Rozbili obóz na równinie obok źródła przed Betulią i zajęli obszar szeroki od Dotain aż po Belbaim, a długi od Betulii aż po Kyamon, które leży naprzeciw Ezdrelonu. 4 A kiedy Izraelici zobaczyli ich mnóstwo, przerazili się bardzo i mówili jeden do drugiego: «Teraz ogołocą oni całą powierzchnię ziemi, i ani wysokie góry, ani wąwozy, ani pagórki nie utrzymają ich ciężaru». 5  Potem każdy wziął do ręki oręż wojenny i zapaliwszy ogniska na swoich wieżach, trwali na straży przez całą ową noc. 6  Na drugi zaś dzień Holofernes wyprowadził całą swoją konnicę przeciwko Izraelitom, którzy byli w Betulii. 7  Zbadał wejścia do ich miasta, przepatrzył źródła wody i obsadził je, ustawiając nad nimi wartowników, sam zaś odszedł do swego wojska. 8  Potem przyszli do niego wszyscy zwierzchnicy synów Ezawa, przywódcy ludu moabskiego i dowódcy wybrzeża i powiedzieli: 9  «Niech posłucha nasz władca rady, aby porażka nie spotkała twoich sił zbrojnych. 10  Ten naród Izraelitów nie ufa swoim oszczepom, ale wysokościom gór, na których mieszka. Nie jest bowiem łatwo wejść na szczyty ich gór.
11 Tak więc, o władco, nie walcz z nimi, jak się walczy w szyku bojowym, a wtedy ani jeden mąż nie zginie z twego ludu. 12  Zostań w swoim obozie i oszczędzaj każdego człowieka z twoich sił zbrojnych, a tylko słudzy twoi niech opanują źródło wody, które wypływa u podnóża góry. 13  Stamtąd bowiem czerpią wodę wszyscy mieszkańcy Betulii. Zniszczy ich pragnienie i poddadzą swoje miasto. Wtedy my i nasz lud wstąpimy na pobliskie wierzchołki gór i rozbijemy na nich obóz, i będziemy pilnować, aby nie uszedł z miasta ani jeden mąż. 14  I zginą od głodu oni, ich żony i dzieci. a zanim dosięgnie ich miecz, już będą leżeć powaleni na ulicach miejsca ich zamieszkania. 15  Tak srogo odpłacisz im za to, że zbuntowali się i nie wyszli na twoje spotkanie w pokoju». 16  Ich słowa spodobały się Holofernesowi, jak również wszystkim jego sługom, i rozkazał postąpić tak, jak mówili.

17  Wyruszył więc obóz synów Ammona, a za nim pięć tysięcy synów Aszszura. Rozłożyli się obozem w dolinie i wpierw zajęli wody oraz źródła wód Izraelitów. 18  A synowie Ezawa i synowie Ammona odeszli i rozbili obóz w górskiej krainie naprzeciw Dotain. Posłali swoich ludzi na południe i na wschód naprzeciw Egrebel, które leży blisko Chus nad potokiem Mochmur. Reszta wojska Asyryjczyków zajęła pozycje na równinie i pokryła całą powierzchnię ziemi. Ich namioty i tabory rozłożono w olbrzymiej liczbie, było tego bardzo wielkie mnóstwo.
19 Wtedy Izraelici zawołali do Pana, Boga swego, bo upadli na duchu, gdyż otoczyli ich wszyscy wrogowie i nie było możliwości ucieczki spośród nich. 20  A otaczał ich dokoła cały obóz Aszszura przez trzydzieści cztery dni: piechota, rydwany i konnica. i wyczerpały się wszystkim mieszkańcom Betulii wszystkie ich zbiorniki wody. 21  I opróżniały się cysterny. Nie mieli tyle wody, aby ugasić pragnienie nawet przez jeden dzień, dlatego wydzielano im wodę do picia. 22  Straciły więc ducha ich dzieci, a kobiety i młodzieńcy mdleli z pragnienia i padali na ulicach miasta i przy wejściach do bram, i nie było w nich siły. 23  Cały lud, młodzieńcy, kobiety i dzieci, zebrał się dokoła Ozjasza i naczelników miasta; wołali oni donośnym głosem przeciw całej starszyźnie: 24  «Niech Bóg rozsądzi między wami a nami, bo wyrządziliście nam wielką krzywdę, nie układając się o pokój z Asyryjczykami. 25  A teraz już nie ma dla nas pomocy: Bóg sprzedał nas w ich ręce, aby nas powaliło przed nimi pragnienie i wielka nędza. 26  Przywołajcie więc ich teraz i wydajcie całe miasta na łup ludziom Holofernesa i wszystkich jego sił zbrojnych. 27  Lepiej bowiem będzie dla nas stać się ich zdobyczą, bo pójdziemy do niewoli, lecz przeżyjemy, i nie będą nasze oczy patrzyły na śmierć naszych niemowląt, ani na to, jak nasze żony i dzieci wydają ostatnie tchnienie. 28  Bierzemy na świadków przeciwko wam niebo i ziemię, i Boga naszego, i Pana ojców naszych, który nas karze za nasze grzechy i za przestępstwa naszych przodków, aby nie postąpił w dniu dzisiejszym według tych słów».
29  I powstał wielki, jednogłośny lament wśród wszystkich zebranych, i donośnie wołali do Pana Boga. 30  A Ozjasz rzekł do nich: «Bądźcie mężni, bracia! Przetrwamy jeszcze pięć dni. w tych dniach Pan i Bóg nasz okaże nam swoje miłosierdzie, On bowiem nie opuści nas do końca. 31  Jeżeli dni owe miną i nie przyjdzie nam pomoc, uczynię stosownie do waszego życzenia». 32  Potem rozesłał lud, każdego na swoje stanowisko. i poszli na mury i na wieże swego miasta, a kobiety i dzieci odesłano do ich domów. a w mieście panowało wielkie przygnębienie.

Jdt, 8, 1-36


Pierwsze wystąpienie Judyty

1  W tych dniach usłyszała o tym Judyta, córka Merariego, syna Usa, syna Józefa, syna Uzzjela, syna Chilkiasza, syna Ananiasza, syna Gedeona, syna Refaima, syna Achitoba, syna Eliasza, syna Chilkiasza, syna Eliaba, syna Natanaela, syna Szelumiela, syna Suriszaddaja, syna Izraela. 2 A mąż jej, Manasses, z tego samego pokolenia i z tego samego rodu, zmarł podczas żniw jęczmiennych. 3  Stał bowiem przy wiążących snopy na polu i słońce poraziło mu głowę, i upadł na swoje łóżko, i zakończył życie w swoim mieście, w Betulii, a pogrzebano go razem z jego przodkami na polu między Dotain i Balamon. 4  W swoim domu Judyta była wdową przez trzy lata i cztery miesiące. 5  Na dachu swego domu postawiła sobie namiot, nałożyła wór na biodra i nosiła na sobie swoje wdowie szaty. 6  Pościła przez wszystkie dni swojego wdowieństwa, oprócz wigilii przed szabatami i samych szabatów, przededni nowiu i podczas nowiu oraz oprócz uroczystości i radosnych świąt domu izraelskiego. 7  Była piękna i z wyglądu bardzo miła. Mąż jej, Manasses, pozostawił jej po sobie złoto, srebro, sługi, służące, bydło i rolę. a ona tym zarządzała. 8  I nie było nikogo, kto by powiedział o niej złe słowo, ponieważ była bardzo bogobojna. 9  I usłyszała złe słowa ludu przeciw naczelnikowi, ponieważ byli przygnębieni z powodu braku wody. Usłyszała też Judyta wszystkie słowa, jakie wygłosił do nich Ozjasz, przysięgając im, że po pięciu dniach wyda miasto Asyryjczykom.

10  Posłała więc swoją niewolnicę, zarządzającą wszystkimi jej dobrami, i poprosiła Chabrisa i Charmisa, starszych w jej mieście. 11  I przyszli do niej, a ona im rzekła: «Posłuchajcie mnie, naczelnicy mieszkańców Betulii! Niesłuszna jest wasza mowa, którą dziś wygłosiliście do narodu, składając przysięgę, którą wypowiedzieliście [jako warunek] między Bogiem a wami, i oświadczając, że wydacie miasto w ręce naszych wrogów, jeżeli w tych dniach Pan nie przyjdzie wam z pomocą. 12  Kim wy właściwie jesteście, że w dniu dzisiejszym wystawiliście Boga na próbę i postawiliście siebie ponad Boga między synami ludzkimi? 13  Wy teraz doświadczacie Wszechmogącego Pana i dlatego nigdy nic nie zrozumiecie. 14  Nie zbadacie głębi serca ludzkiego ani nie przenikniecie jego rozumowania, jak więc wybadacie Boga, który wszystko to stworzył, jak poznacie Jego myśli i pojmiecie Jego zamiary? Przenigdy, bracia, nie pobudzajcie do gniewu Pana, Boga naszego! 15  Gdyby nawet nie zechciał nam pomóc w tych pięciu dniach, to ma On moc obronić nas w tych dniach, w których zechce, albo zgubić nas na oczach naszych wrogów. 16  Wy zaś nie wymagajcie od Pana Boga naszego poręki za Jego zarządzenia, ponieważ nic nie można uzyskać od Boga pogróżkami jak od człowieka ani z Nim dojść do zgody jak z synem człowieczym. 17  Oczekując od Niego wybawienia, wzywajmy pomocy dla nas od Niego, a On wysłucha naszego głosu, jeżeli Mu się to spodoba. 18  Przecież nie było za dni naszych ani też nie ma obecnie żadnego pokolenia ani rodu, ani okręgu, ani miasta między nami, które by oddawało pokłon bogom ręką ludzką uczynionym, tak jak to bywało w dawnych czasach. 19  Z tego to powodu nasi przodkowie zostali wydani pod miecz i na łup, i wobec naszych wrogów doznali wielkiej klęski. 20  Lecz my nie uznajemy innego Boga oprócz Niego. Dlatego spodziewamy się, że On nie wzgardzi nami ani nikim z naszego narodu. 21  A jeśli zaś nas zwyciężą, to wtedy zwyciężą także całą Judeę i spustoszą naszą świątynię. Za jej zbezczeszczenie [Bóg] jako zapłaty zażąda naszej krwi. 22  A odpowiedzialność za zagładę naszych braci, za ujarzmienie kraju i spustoszenie naszego dziedzictwa Bóg zrzuci na nasze głowy wśród pogan, gdzie – jeżeli się staniemy niewolnikami – będziemy zgorszeniem i hańbą w oczach tych, którzy nas zdobędą. 23  Ponieważ nasza niewola nie zjedna nam łaskawości, lecz Pan Bóg nasz sprawi, że będzie dla nas niesławą. 24  A teraz, bracia, pokażmy naszym braciom, że od nas zależy ich życie i że wszystko, co święte, świątynia i ołtarz w nas znalazły oparcie. 25  Za to wszystko będziemy dziękować Panu Bogu naszemu, który doświadcza nas, jak i naszych przodków. 26  Przypomnijcie sobie to wszystko, co On uczynił z Abrahamem, i jak doświadczył Izaaka, i co spotkało Jakuba w Mezopotamii Syryjskiej, gdy pasł trzody Labana, brata jego matki. 27  Albowiem jak niegdyś doświadczył ich w ogniu, wystawiając na próbę ich serca, tak i teraz nas nie ukarał, lecz chłoszcze Pan tych, którzy zbliżają się do Niego, aby się opamiętali».
28  A Ozjasz jej odpowiedział: «Wszystko, co powiedziałaś, wygłosiłaś ze szlachetnego serca, i nie ma nikogo, kto by sprzeciwił się twoim słowom. 29  Ponieważ nie dopiero od dziś ujawniła się twoja mądrość, lecz od początku dni twoich cały naród poznał twoją roztropność, a szlachetne jest twoje serce. 30  Jednakże lud odczuwał wielkie pragnienie i zmusił nas, abyśmy uczynili to, co im przyrzekliśmy, i wymógł na nas przysięgę, przeciw której nie możemy wykroczyć. 31  A teraz módl się za nas, ponieważ jesteś kobietą pobożną, a Pan ześle deszcz i napełni nasze cysterny i nie będziemy mdleli [z pragnienia]». 32  I odpowiedziała im Judyta: «Posłuchajcie mnie, a dokonam czynu, który przejdzie do pamięci [dzieci naszego narodu] na wszystkie pokolenia. 33  Stańcie tej nocy przy bramie, a ja wyjdę z moją niewolnicą; a w tych dniach, po których obiecaliście wydać miasto naszym wrogom, Pan za moim pośrednictwem nawiedzi Izraela. 34  Wy jednak nie dopytujcie się o mój czyn, albowiem nie powiem wam, dopóki nie dokonam tego, co chcę uczynić». 35  Wtedy odezwali się do niej Ozjasz i naczelnicy: «Idź w pokoju, a Pan Bóg niech cię prowadzi, aby wywrzeć zemstę na naszych wrogach». 36  I opuściwszy namiot, udali się na swoje stanowiska.

Jdt, 9, 1-14


Modlitwa Judyty

1  Judyta zaś upadła na twarz, posypała głowę popiołem i odsłoniła wór, który przedtem przywdziała. Wtedy tego wieczoru składano Bogu w świątyni, w Jeruzalem, ofiarę kadzenia. A Judyta donośnym głosem zaczęła wołać do Pana tymi słowami:

2  «Panie, Boże mego praojca, Symeona,
Ty mu dałeś w rękę miecz,
aby dokonał pomsty na cudzoziemcach,
którzy odkryli łono dziewicy, aby je splugawić,
i obnażyli jej biodra, aby ją zawstydzić,
oraz zbezcześcili jej łono, aby ją zhańbić.
Ty powiedziałeś: Tak być nie może, a oni tak uczynili.
3 Dlatego wydałeś ich starszyznę na zabicie,
a ich łoże, które splugawili przez swoje oszustwo,
także na skutek ich oszustwa napełniłeś krwią.
Zgładziłeś ich niewolników razem z książętami,
a książąt razem z ich tronami.
4 Żony ich wydałeś na łup
i córki ich do niewoli,
a cały ich dobytek do podziału
między umiłowanych przez Ciebie synów,
którzy odznaczyli się gorliwością dla Ciebie
i mając w nienawiści splugawienie krwi swojej,
Ciebie wzywali na pomoc.
Boże, Boże mój – wysłuchaj mnie, wdowy!
5 Tyś uczynił rzeczy wcześniejsze od tamtych
i tamte, i te późniejsze,
także i teraźniejsze, i te, które nastąpią, ułożyłeś,
a stały się te, które miałeś w swoim zamyśle.
6 Skoro ukazały się te, które postanowiłeś,
powiedziały: Oto jesteśmy.
Wszystkie bowiem Twoje drogi są przygotowane,
i przewidziany Twój wyrok.
7 Oto Asyryjczycy zwiększyli swe siły zbrojne,
dumni się stali ze swych koni i jeźdźców,
szczycą się siłą piechoty,
ufają tarczy i oszczepowi,
łukowi i procy;
a nie poznali w Tobie Pana,
który niweczy wojny.
8 Pan jest imię Twoje.
Ich potęgę rozbij swoją mocą
i rozgrom ich siłę w swym gniewie!
Ponieważ postanowili zbezcześcić Twoje świętości,
splugawić namiot, gdzie mieszka sława Twego imienia,
i odciąć mieczem rogi Twego ołtarza.
9 Spojrzyj na ich pychę,
ześlij swój gniew na ich głowy,
daj mojej ręce wdowiej
siłę do tego, co zamierzyłam.
10 Uderz podstępem warg moich
niewolnika obok wodza
i wodza obok jego sługi.
Skrusz ich zarozumiałość ręką niewiasty!
11 Albowiem nie w ilości jest Twoja siła
ani panowanie Twoje nie zależy od mocnych,
lecz Ty jesteś Bogiem pokornych,
wspomożycielem poniżonych,
opiekunem słabych,
obrońcą odrzuconych
i wybawcą tych, co utracili nadzieję.
12 Tak, tak, Boże ojca mego,
Boże dziedzictwa Izraela,
Władco nieba i ziemi,
Stwórco wód
i Królu wszelkiego stworzenia,
wysłuchaj modlitwy mojej!
13 Daj mi mowę podstępną,
by zadała im ranę i siniec,
oni bowiem okrutne uknuli zamysły
przeciwko Twojemu przymierzu
i świętemu domowi Twemu,
i przeciwko wysokiej górze Syjon,
i domowi należącemu do Twoich synów.
14 Spraw, aby cały naród i każde pokolenie poznało i wiedziało,
że Ty jesteś Bogiem, Bogiem wszelkiej potęgi i mocy,
i że nie ma nikogo innego prócz Ciebie,
kto by tarczą osłonił lud izraelski».

Jdt, 10, 1-23


Judyta przed Holofernesem

1  Gdy przestała wołać do Boga Izraela i dokończyła wszystkich tych słów, 2  podniosła się z ziemi, zawołała swoją niewolnicę i zeszła do komnaty, w której przebywała podczas szabatów i świąt. 3  Tam zdjęła wór, który przedtem nosiła, i zrzuciła z siebie ubranie wdowie, obmyła ciało w wodzie i namaściła cennym olejkiem, uczesała włosy na głowie, włożyła na nią zawój i przywdziała swój strój radosny, w który ubierała się w czasach, gdy żył jej mąż, Manasses. 4  Włożyła też sandały na nogi, ustroiła się w łańcuszki, bransolety, pierścienie i kolczyki oraz we wszystkie swoje ozdoby. a ukazała się tak bardzo piękna po to, aby ściągnąć na siebie oczy wszystkich mężczyzn, którzy ją zobaczą. 5  Potem dała niewolnicy bukłak z winem i naczynie z oliwą, napełniła torbę kaszą jęczmienną, ciastem figowym, chlebem i serem, a zawiązawszy wszystkie te zapasy, nałożyła je na nią. 6  Potem wyszły w kierunku bramy miasta Betulii i spotkały stojącego przy niej Ozjasza i starszych miasta, Chabrisa i Charmisa. 7 A gdy ujrzeli ją i jej odmieniony wygląd, i zmienione jej szaty, zdumieli się bardzo jej pięknością. i powiedzieli do niej: 8  «Niech Bóg ojców naszych uczyni cię [narzędziem] łaski, niech spełni twoje zamiary ku chwale synów Izraela i dla wywyższenia Jeruzalem!» 9 A ona oddała pokłon Bogu i rzekła do nich: «Rozkażcie otworzyć dla mnie bramę miasta, a wyjdę, aby spełnić zamiary, o których mówiliście ze mną». Wtedy polecono młodzieńcom, aby otwarli jej bramę, jak powiedziała. 10  Tak też uczynili. i wyszła Judyta – ona i jej służąca razem z nią. a mężowie miasta patrzyli za nią, aż zeszła z góry i przeszła przez dolinę, i już więcej jej nie widzieli. 11  I szły doliną prosto, aż ją spotkała przednia straż Asyryjczyków. 12  Zatrzymali ją i zapytali: «Do kogo należysz, skąd przychodzisz i dokąd idziesz?» a ona odpowiedziała: «Jestem córką Hebrajczyków, uciekam od nich, ponieważ wydani będą wam na łup. 13  Dlatego ja idę do Holofernesa, naczelnego wodza waszego wojska, aby mu zwiastować słowa prawdy. Pokażę mu drogę, którą idąc, zawładnie całą górską krainą, a z jego ludzi nie zaginie ani jedno ciało, ani żywa dusza». 14  Gdy mężowie ci usłyszeli jej słowa i spojrzeli na jej twarz – a była ona w ich oczach godna podziwu z powodu wielkiej piękności – wtedy rzekli do niej: 15  «Ocaliłaś swoje życie, śpiesząc się, aby przybyć przed oblicze naszego pana. Idź teraz do jego namiotu, a niektórzy z nas będą ci towarzyszyć, aż przekażą cię w jego ręce. 16  Gdy zaś staniesz przed nim, nie lękaj się w swoim sercu, ale powtórz te same twoje słowa, a on dobrze się z tobą obejdzie». 17  Potem wybrali spośród siebie stu mężów, by towarzyszyli jej i jej niewolnicy, i zaprowadzili je do namiotu Holofernesa.

18  I powstało zbiegowisko w całym obozie, bo wiadomość o jej przybyciu rozgłoszono w namiotach. a przychodzący otoczyli ją, ponieważ stała na zewnątrz namiotu Holofernesa, dopóki mu o niej nie doniesiono. 19  Podziwiali oni jej piękność, a przez nią podziwiali Izraelitów. Mówili jeden do drugiego: «Któż może gardzić tym narodem, który ma u siebie takie kobiety? Naprawdę nie będzie dobrze, jeśli pozostanie z nich choćby jeden mąż. Gdy bowiem pozostaną przy życiu, będą mogli sprytnie oszukać cały świat».
20  Wtedy wyszła przyboczna straż Holofernesa i wszyscy jego słudzy, a ją wprowadzono do namiotu. 21  A Holofernes odpoczywał na swoim łożu pod zasłoną, która była z purpury, przetykana złotem, szmaragdami i drogimi kamieniami. 22  Gdy więc mu donieśli o niej, wyszedł do przedsionka namiotu, a przed nim niesiono srebrne lampy. 23  A gdy Judyta stanęła przed nim i przed jego otoczeniem, zdumieli się wszyscy z powodu piękności jej oblicza. Ona zaś, padłszy na twarz, oddała mu pokłon, ale słudzy jego ją podnieśli.

Jdt, 11, 1-23


1 A Holofernes rzekł do niej: «Odwagi, niewiasto! Niech się nie lęka twoje serce! Ja nigdy nie uczyniłem nic złego człowiekowi, który postanowił służyć Nabuchodonozorowi, królowi całej ziemi. 2 A gdyby twój lud zamieszkujący górską krainę nie wzgardził mną, nie podniósłbym włóczni przeciw niemu. Lecz oni sami to na siebie sprowadzili. 3 A teraz powiedz mi, dlaczego zbiegłaś od nich i przyszłaś do nas? Przybyłaś istotnie dla ocalenia [swego]. Ufaj, zachowasz swe życie tej nocy i na przyszłość. 4  Nie ma bowiem nikogo, kto by cię skrzywdził, lecz wszyscy będą ci życzliwi, jak to się dzieje sługom pana mego, króla Nabuchodonozora».

5 A Judyta mu odpowiedziała: «Przyjmij słowa swojej niewolnicy i pozwól swojej służebnicy mówić do siebie, a ja tej nocy nie będę okłamywać pana mego. 6  Jeśli posłuchasz słów twej służebnicy, to Bóg szczęśliwie doprowadzi z tobą dzieło do końca; a pan mój nie zawiedzie się w swoich zamysłach. 7 Na życie Nabuchodonozora, króla całej ziemi, i na trwanie jego potęgi – tego, który cię posłał, abyś sprowadził na prawe drogi wszelką istotę żyjącą! Dzięki tobie bowiem służą mu nie tylko ludzie, ale także dzikie zwierzęta w polu, bydło i ptaki podniebne. Dzięki twej mocy żyć będą dla Nabuchodonozora i całego jego domu. 8 Słyszeliśmy bowiem o twej mądrości i przemyślności twego ducha. Rozgłoszono zaś po całej ziemi, że w całym królestwie tylko ty jeden jesteś dobry, bogaty w doświadczenie i godny podziwu w prowadzeniu wojny. 9 A co się tyczy mowy, którą miał Achior na naradzie u ciebie, to znamy jego słowa, ponieważ ludzie z Betulii zachowali go przy życiu, on zaś opowiedział im wszystko, co mówił u ciebie. 10  Dlatego, władco i panie, nie lekceważ jego mowy, lecz zachowaj ją w swoim sercu, ponieważ jest prawdziwa. Naród nasz bowiem nie otrzyma kary ani miecz ich nie zwycięży, jeśli nie zgrzeszą przeciw swemu Bogu. 11  A teraz, aby pan mój nie został odrzucony, nie dokonawszy niczego, śmierć spadnie na ich głowy, ponieważ opanował ich już grzech, przez który rozgniewają swego Boga, ilekroć popełnią wykroczenie. 12  Skoro wyczerpały się ich zapasy żywności i zabrakło w ogóle wody, postanowili rzucić się na swoje bydło i uradzili spożywać to wszystko, co Bóg swoimi prawami zakazał im spożywać. 13  Nawet uchwalili, że będą spożywać w całości pierwociny zbóż i dziesięciny z wina i oliwy, które poświęcone przechowywali dla kapłanów pełniących służbę przed obliczem Boga naszego w Jeruzalem, a tych rzeczy nikomu z ludu nie wolno było nawet dotykać rękami. 14  Potem wysłali posłów do Jeruzalem, ponieważ i tam mieszkający czynili to samo, aby im przyniesiono zwolnienie od Rady Starszych. 15  I stanie się – jak tylko im o tym doniosą, a oni nadal to czynić będą – że zostaną tego dnia wydani tobie na zagładę. 16  Dlatego ja, twoja niewolnica, gdy poznałam dokładnie to wszystko, uciekłam od nich. Bóg mnie posłał, abym razem z tobą dokonała czynów, które wprawią w zdumienie całą ziemię, każdego, ktokolwiek o nich usłyszy.
17  Ponieważ twoja niewolnica jest bogobojna i służy dniem i nocą Bogu nieba, dlatego teraz pozostanę przy tobie, panie mój, a nocą niewolnica twoja wychodzić będzie do wąwozu. i modlić się będę do Boga. a On mi powie, kiedy oni popełnią swoje grzechy. 18  Wtedy wrócę i oznajmię ci, a ty wyruszysz ze wszystkimi twoimi siłami zbrojnymi, i nie będzie nikogo wśród nich, kto by się tobie przeciwstawił. 19  Ja zaś poprowadzę cię przez środek Judei, aż dojdziemy do Jeruzalem. Tam umieszczę twój tron w środku miasta. Ty zaś poprowadzisz ich jak owce, które nie mają pasterza, i nawet pies nie zawarczy na ciebie. To zostało mi powiedziane zgodnie z moim przewidywaniem i oznajmione mi; ja zaś zostałam posłana, aby ci donieść».
20  Spodobały się jej słowa Holofernesowi i wszystkim jego sługom. Zdumieni jej mądrością, powiedzieli: 21  «Nie ma podobnej do niej kobiety od krańca do krańca ziemi, o tak pięknym obliczu i tak rozumnej mowie». 22  A Holofernes powiedział do niej: «Dobrze uczynił Bóg, wysyłając cię przed twoim ludem, aby rękom naszym dostało się zwycięstwo, a tym, którzy wzgardzili moim panem – klęska. 23  Naprawdę piękna jest twoja postać i dobre twoje słowa. Jeśli uczynisz tak, jak mówiłaś, to twój Bóg stanie się moim Bogiem, a ty zamieszkasz w domu króla Nabuchodonozora i będziesz sławna na całej ziemi».

Jdt, 12, 1-15


Judyta przed ucztą

1  Potem polecił wprowadzić ją tam, gdzie rozstawiono jego srebrne naczynia, i rozkazał, aby podano jej do jedzenia jego wspaniałe potrawy, a do picia jego wino. 2 Ale Judyta powiedziała: «Nie będę jadła tego, aby to się nie stało sposobnością do złego, lecz niech podadzą mi to, co sobie przyniosłam». 3  I odpowiedział jej Holofernes: «Jeśli się wyczerpią twoje zapasy, to skąd weźmiemy, aby ci dać podobne do nich? Nie ma bowiem między nami nikogo z twego narodu». 4  Na to Judyta mu odpowiedziała: «Na życie twojej duszy, panie mój, twoja niewolnica nie spożyje tego, co z sobą wzięła, aż Pan nie spełni ręką moją tego, co postanowił». 5  Potem odprowadzili ją słudzy Holofernesa do namiotu, a ona spała aż do północy. a wstała około straży porannej. 6  I przesłała do Holofernesa prośbę: «Niech pan mój rozkaże, aby pozwolono twojej niewolnicy wyjść na modlitwę». 7  Holofernes polecił więc straży przybocznej, aby jej nie przeszkadzano. a ona przebywała trzy dni w obozie, nocą zaś wychodziła do wąwozu koło Betulii i myła się w obrębie obozu przy źródle wody. 8  Po powrocie zaś modliła się do Pana, Boga Izraela, aby pokierował jej drogą ku wywyższeniu synów swojego ludu. 9  I wróciwszy oczyszczona, pozostawała w namiocie aż do chwili, kiedy jej wieczorem przynoszono jej własne pożywienie. 10  Czwartego dnia Holofernes wydał ucztę jedynie dla swoich sług, a nie zaprosił do stołu nikogo z dowódców. 11  Potem powiedział do eunucha Bagoasa, zarządzającego wszystkimi jego majętnościami: «Idź i nakłoń tę kobietę hebrajską, która u ciebie przebywa, aby przyszła do nas i z nami jadła i piła. 12  Naprawdę byłoby to hańbą dla nas, gdybyśmy taką kobietę puścili, nie obcując z nią. Jeśli jej bowiem nie zwabimy do siebie, będzie sobie z nas drwiła».

13  Odszedł więc Bagoas od Holofernesa, przyszedł do niej i rzekł: «Piękna, młoda kobieto, nie wahaj się stanąć przed moim panem! Będziesz uczczona w jego obecności i będziesz piła z nami rozweselające wino, i staniesz się w tym dniu jak jedna z córek synów Aszszura, przebywających w domu Nabuchodonozora». 14  A Judyta powiedziała mu na to: «Kimże ja jestem, abym się mogła sprzeciwiać memu panu? Wszystko, co będzie miłe w jego oczach, pośpiesznie uczynię i będzie to dla mnie największą przyjemnością aż do dnia mojej śmierci». 15  I wstała, ubrała się w strój uroczysty, z wszelkimi ozdobami kobiecymi. a jej niewolnica przyszła i rozłożyła przed nią na podłodze naprzeciw Holofernesa dywany, które dostała od Bagoasa do swego codziennego użytku, aby na nich odpoczywała i jadła.

Jdt, 12, 16-20


Judyta zwycięża Holofernesa

16  A Judyta weszła i zajęła swoje miejsce. i zachwycił się Holofernes w swoim sercu jej widokiem, a dusza doznała w nim gwałtownego wzruszenia. Zapragnął bardzo obcować z nią, ponieważ od dnia, kiedy ją zobaczył, szukał sposobności, aby ją uwieść. 17  I odezwał się do niej Holofernes: «Pij teraz i wesel się razem z nami!» 18  A Judyta odpowiedziała mu: «Piję więc, panie, albowiem nigdy od dnia mego urodzenia życie moje nie osiągnęło takiego szczytu jak dziś». 19  I wzięła, co jej przygotowała niewolnica, i jadła oraz piła w jego obecności. 20  A Holofernes zachwycał się nią i pił bardzo wiele wina, tyle, ile w jednym dniu nigdy nie wypił, odkąd się urodził.

Jdt, 13, 1-10


1  Gdy nastała późna pora, jego słudzy śpieszyli się, aby odejść. Bagoas zamknął namiot od zewnątrz i oddzielił obecnych od swego pana. a oni odeszli na swoje posłania. Wszyscy bowiem byli zmęczeni, gdyż uczta trwała długo. 2  W namiocie pozostała tylko sama Judyta i Holofernes leżący na swoim posłaniu. Upił się bowiem winem. 3 A Judyta powiedziała swojej niewolnicy, aby stała na zewnątrz przy jej sypialni i pilnowała jej wyjścia tak, jak każdego dnia; powiedziała bowiem, że wyjdzie na modlitwę. Także Bagoasowi powiedziała to samo. 4  I odeszli wszyscy sprzed oblicza [Holofernesa], a w sypialni nie pozostał nikt – od najmniejszego do największego. Wtedy Judyta przystąpiła do jego łoża i powiedziała w swym sercu:

«Panie, Boże Wszechmogący,
spójrz łaskawie w tej godzinie na dzieło rąk moich
w celu wywyższenia Jeruzalem!
5 Oto teraz jest odpowiednia chwila, aby odzyskać Twoje dziedzictwo
i spełnić mój plan zgładzenia wrogów,
którzy przeciwko nam powstali».
6  I podeszła do słupa nad łożem przy głowie Holofernesa, zdjęła jego miecz ze słupa, 7  a zbliżywszy się do łoża, chwyciła go za włosy i rzekła: «Daj mi siłę w tym dniu, Panie, Boże Izraela!» 8  I uderzyła go dwukrotnie z całej siły w kark, i odcięła mu głowę. 9  Potem zsunęła jego ciało z posłania, zdjęła kotarę ze słupów [namiotu] i w chwilę później wyszła, podając swojej niewolnicy głowę Holofernesa. 10  Ta zaś włożyła ją do swojej torby na żywność i wyszły razem jak zazwyczaj poza teren obozu na modlitwę. Przeszedłszy zaś przez obóz, okrążyły wąwóz górski, podeszły pod górę Betulii, i tak doszły do jej bram.

Jdt, 13, 11-20


Powitanie Judyty w Betulii

11  A Judyta już z daleka wołała do stróżujących przy bramach: «Otwórzcie, otwórzcie bramę! z nami jest Bóg, nasz Bóg, aby znowu okazać moc w Izraelu i potęgę przeciw wrogom, jak to i dziś uczynił». 12  Gdy ludzie z jej miasta usłyszeli jej głos, śpieszyli się, aby zejść do bramy miasta, a także zawołali jego starszyznę. 13  I zbiegli się wszyscy od najmniejszego aż do największego, ponieważ wydawało im się nie do wiary, że wróciła. Otworzyli bramę i przyjęli je, a zapaliwszy ogień, aby było widno, otoczyli je kołem. 14  A ona donośnym głosem odezwała się do nich:
«Wysławiajcie Boga, wysławiajcie! Wysławiajcie Go,
ponieważ nie cofnął miłosierdzia swego domowi Izraela,
ale tej nocy moją ręką pokonał nieprzyjaciół».
15  Potem wyjęła z torby głowę, pokazała ją i powiedziała do nich: «Oto głowa Holofernesa, naczelnego wodza sił zbrojnych Aszszura, a oto kotara, pod którą leżał pijany. Zabił go Pan ręką kobiety. 16  Na życie Pana, który mnie strzegł na drodze, w którą się wybrałam: uwiodło tamtego oblicze moje na jego zgubę, ale nie popełnił ze mną grzechu, aby mnie splugawić i zhańbić». 17  Zdumiał się bardzo cały naród, a upadłszy na ziemię, oddali pokłon Bogu; zawołali jednogłośnie: «Bądź uwielbiony, Boże nasz, który w dniu dzisiejszym rozgromiłeś nieprzyjaciół swego ludu». 18  A Ozjasz powiedział do niej:
«Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego,
spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi,
i niech będzie błogosławiony Pan Bóg,
Stwórca nieba i ziemi,
który cię prowadził, abyś odcięła głowę
wodza naszych nieprzyjaciół.
19  Twoja ufność [w Bogu] nie zatrze się aż na wieki
w sercach ludzkich wspominających moc Boga.
20  Niech to sprawi tobie Bóg, abyś była wywyższona na wieki
i ubogacona w dobra,
bo nie szczędziłaś swego życia,
gdy naród nasz był upokorzony,
ale przeciwstawiłaś się naszej zagładzie,
postępując prawą drogą przed Bogiem naszym».
A cały naród odpowiedział: «Niech tak będzie, niech tak będzie!»

Jdt, 14, 1-10


1  A Judyta odpowiedziała im: «Posłuchajcie mnie, bracia! Weźcie tę głowę i wywieście ją na szczycie waszych murów. 2  A potem, gdy zabłyśnie zorza poranna i słońce ukaże się nad ziemią, niech każdy weźmie swoją broń i wszyscy zdolni do walki mężowie niech wyjdą z miasta! Ustanówcie wodza nad nimi, tak jakbyście mieli schodzić w dolinę w kierunku przedniej straży synów Aszszura. Ale nie będziecie schodzić. 3  A oni wezmą pełne swoje uzbrojenie, udadzą się do swego obozu i zbudzą dowódców sił zbrojnych Aszszura. a ci z kolei zbiegną się do namiotu Holofernesa, ale go nie znajdą. Wtedy ogarnie ich strach i zaczną uciekać przed wami. 4  A wy i wszyscy mieszkańcy całej ziemi Izraela, ścigając ich, będziecie ich kładli pokotem na ich drogach.

5  Lecz zanim to uczynicie, zawołajcie do mnie Ammonitę Achiora, aby zobaczył i rozpoznał tego, który pogardził domem Izraela, a jego samego wysłał do nas na śmierć». 6  I zawołali Achiora z domu Ozjasza. a ten, gdy przyszedł i zobaczył głowę Holofernesa w ręku jednego męża ze zgromadzenia ludu, upadł na twarz i stracił przytomność. 7 A gdy go podniesiono, upadł do nóg Judyty, oddał jej pokłon i zawołał:
«Błogosławionaś ty we wszystkich namiotach Judy
i między wszystkimi narodami,
które, gdy usłyszą twoje imię,
zatrwożą się.
8 A teraz opowiedz mi wszystko, co uczyniłaś w tych dniach». Judyta więc opowiedziała mu wśród ludu wszystko, co uczyniła, poczynając od dnia, w którym wyszła, aż do chwili, w której z nim rozmawiała. 9 A gdy ona przestała mówić, lud zawołał donośnym głosem i całe miasto zaczęło rozbrzmiewać radosnymi okrzykami. 10  Achior zaś, widząc to wszystko, co uczynił Bóg Izraela, uwierzył bardzo mocno w Niego, poddał się obrzezaniu i został przyłączony do domu Izraela aż po dzień dzisiejszy.

Jdt, 14, 11-19


Popłoch w obozie Holofernesa

11  Skoro tylko ukazała się zorza i wywieszono głowę Holofernesa na murach, wszyscy mężczyźni chwycili za broń i ruszyli oddziałami po górskich ścieżkach. 12  Gdy ich spostrzegli synowie Aszszura, rozesłali gońców do swych dowódców. Ci zaś poszli do swych wodzów i tysiączników, i do wszystkich swoich zwierzchników. 13  A oni przybyli do namiotu Holofernesa i powiedzieli zarządcy całego jego mienia: «Zbudź naszego pana, bo niewolnicy odważyli się wystąpić przeciwko nam do walki, aby wyginąć doszczętnie». 14  Wtedy wszedł Bagoas i uderzył w zasłonę namiotu, sądząc, że Holofernes śpi z Judytą. 15  Ponieważ jednak nikt [go stamtąd] nie u słyszał, odsunął [zasłonę], wszedł do sypialni i znalazł go martwego, rzuconego na podnóżku; a głowa była odcięta. 16  Wtedy donośnie zawołał; z płaczem, jękiem i głośnym krzykiem rozdarł swoje szaty. 17  Następnie wszedł do namiotu, gdzie mieszkała Judyta, ale jej nie znalazł. Wtedy wybiegł przed zgromadzonych i zawołał: 18  «Przewrotnie postąpili niewolnicy, hańbą okryła dom króla Nabuchodonozora jedna hebrajska kobieta. Holofernes leży na ziemi, i to bez głowy». 19  Usłyszawszy te słowa, dowódcy sił zbrojnych Aszszura, przerażeni, rozdarli swoje szaty. i powstał między nimi w obozie wielki krzyk i nawoływania.

Jdt, 15, 1-7


1  A gdy to usłyszeli ci, którzy byli jeszcze w namiotach, zdumieli się wobec tego, co zaszło. 2  Ogarnął ich lęk i drżenie, i nie było człowieka, który by stał obok swego sąsiada, ale uciekali wszyscy po wszystkich drogach w dolinie i w krainie górskiej. 3  Także i ci, którzy obozowali na wzgórzach wokoło Betulii. Wtedy Izraelici – każdy z nich mąż zdolny do walki – ruszyli na nich. 4  A Ozjasz wysłał posłów do Baitomestaim, do Bebai, Chobai i Kola, i na cały obszar Izraela, aby zawiadomili o tym, co się stało, i aby wszyscy ruszyli na nieprzyjaciół i rozgromili ich. 5  Skoro tylko Izraelici to usłyszeli, wszyscy jednomyślnie uderzyli na nich i ścigali ich aż po Chobę. Przybyli także mieszkańcy Jeruzalem i wszyscy z krainy górskiej, ponieważ ich też powiadomiono o tym, co się stało w obozie ich wrogów. Także Gileadczycy i Galilejczycy uderzyli na nich z wielką siłą z boku i ścigali ich, aż dotarli do Damaszku i w jego okolice. 6  Pozostali mieszkańcy Betulii napadli na obóz Aszszura, zabrali z niego łupy i bardzo się wzbogacili. 7  Ci zaś Izraelici, którzy powrócili z pogromu, zawładnęli tym, co jeszcze pozostało. Wioski i osiedla w górskiej i nizinnej krainie zdobyły wielkie łupy. Było ich bowiem ogromne mnóstwo.

Jdt, 15, 8-14


Arcykapłan dziękuje Judycie

8 Arcykapłan Joakim i Rada Starszych Izraela, którzy mieszkali w Jeruzalem, przybyli obejrzeć dobrodziejstwa, które Pan wyświadczył Izraelowi, oraz zobaczyć Judytę i złożyć jej życzenia pokoju. 9 A gdy przyszli do niej, wszyscy jednomyślnie wysławiali ją i mówili:
«Tyś wywyższeniem Jeruzalem,
tyś chlubą wielką Izraela,
tyś wielką dumą naszego narodu.
10 Tyś wszystko to ręką swoją uczyniła,
dobrze zasłużyłaś się Izraelowi,
i spodobało się to Bogu.
Niech cię Pan Wszechmogący błogosławi
na wieczne czasy!»
A cały lud odpowiedział: «Niech tak będzie!» 11  Cały lud łupił jeszcze obóz przez trzydzieści dni. Judycie dali namiot Holofernesa, wszystkie jego srebra, łoża, misy i wszystkie jego sprzęty. a ona przyjęła to, nałożyła na swego muła, przygotowała zaprzęg ze swoich wozów i załadowała na nie to wszystko. 12  Zgromadziły się też wszystkie kobiety izraelskie, aby ją zobaczyć, błogosławiły ją i tańczyły wokół niej, a ona wzięła w ręce gałązki i podała kobietom, które jej towarzyszyły. 13  Potem plotły sobie wieńce oliwne, ona i jej towarzyszki. i tańcząc, szła przed całym ludem, prowadząc za sobą wszystkie kobiety. Przyłączyli się też do nich wszyscy uzbrojeni mężowie izraelscy, z wieńcami na głowach, i śpiewali głośno hymny.

Pieśń dziękczynna Judyty

14  Judyta rozpoczęła przed całym Izraelem tę pieśń pochwalną, a cały lud wtórował jej w tym wychwalaniu.

Jdt, 16, 1-17


1  I mówiła Judyta:
«Uderzcie w bębny na cześć mojego Boga,

zagrajcie Panu na cymbałach,
zanućcie Mu psalm i pieśń uwielbienia,
wysławiajcie i wzywajcie Jego imię!
2  Ponieważ Pan jest Bogiem, który niweczy wojny,
do swego obozu pośród ludu [prowadząc],
wyrwał mnie z rąk mych prześladowców.
3  Aszszur przybył z gór, od północy,
przyszedł z miriadami swoich sił zbrojnych,
mnóstwo ich obsadziło potoki,
a konnica ich pokryła wzgórza.
4  Mówił, że wypali góry moje,
a młodzieńców moich mieczem wytnie,
niemowlęta moje o ziemię rozbije,
moje dzieci wyda na łup,
a dziewice moje na grabież.
5  Lecz Pan Wszechmogący pokrzyżował im szyki
ręką kobiety.
6  Albowiem mocarz ich nie zginął z ręki młodzieńców,
ani nie uderzyli na niego synowie tytanów,
ani nie napadli na niego wysocy giganci,
ale Judyta, córka Merariego,
obezwładniła go pięknością swojego oblicza.
7  Zdjęła bowiem swoje szaty wdowie,
aby wywyższyć uciśnionych w Izraelu,
namaściła swoją twarz olejkami.
8  Włosy swoje związała pod zawojem
i ubrała się w szaty lniane, aby go oszukać.
9  Sandały jej przykuły jego oko,
jej piękność usidliła jego duszę,
a miecz przeciął kark jego.
10  Zlękli się Persowie jej odwagi,
a Medów przeraziła swoją śmiałością.
11  Niedawno podnieśli krzyk uciśnieni moi [rodacy]
i słabych moich ogarnął lęk i przerażenie:
podnieśli [jednak] swój głos, a [tamci] uciekli.
12  Dzieci młodych matek ich poprzebijały,
przekłuły ich jak dzieci zbiegów.
Zginęli w bitwie z Panem moim.
13  Bogu memu zaśpiewam pieśń nową:
Panie, jesteś wielki i przesławny,
przedziwny w sile swojej i niezwyciężony.
14  Niech Ci służy wszelkie Twoje stworzenie,
bo Ty rzekłeś i stało się.
Tyś posłał Twego ducha, a on zbudował [wszystko],
i nie ma nikogo, kto by się sprzeciwił Twemu głosowi.
15  Góry bowiem trzęsą się od podstaw razem z wodami,
a skały jak wosk się topią przed Tobą,
ale dla bojących się Ciebie
Ty będziesz łaskawy.
16  Chociaż za mała jest wszelka ofiara,
by wonią miłą była dla Ciebie,
i za mało wszelkiego tłuszczu
na całopalenie dla Ciebie,
lecz ten, który boi się Pana,
wielki jest w każdym czasie.
17  Biada poganom, którzy powstają przeciw memu narodowi:
Pan Wszechmocny ukarze ich w dzień sądu,
ześle w ich ciało ogień i robactwo, i jęczeć będą z bólu na wieki».

Jdt, 16, 18-25


Epilog

18  Gdy przybyli do Jeruzalem i oddali pokłon Bogu, a lud się oczyścił, złożyli swoje całopalenia, ofiary dobrowolne i dary. 19  Judyta zaś ofiarowała wszystkie sprzęty Holofernesa, które jej podarował lud. Także kotarę, którą sama wzięła z jego sypialni, ofiarowała Bogu. 20  Lud radował się przed świątynią w Jeruzalem przez trzy miesiące, a Judyta pozostała razem z nimi.
21  Po tych dniach każdy wrócił do swego dziedzictwa. Judyta również udała się do Betulii i pozostała tam, zarządzając swoim majątkiem. i była sławna za życia w całym kraju. 22  Wielu pragnęło ją [wziąć za żonę], ale żaden mężczyzna nie zbliżył się do niej przez wszystkie dni jej życia, począwszy od dnia, w którym zmarł jej mąż, Manasses, i połączył się ze swymi przodkami. 23  Była ona bardzo podeszła w latach i dożyła w domu swego męża stu pięciu lat. Niewolnicę swoją obdarzyła wolnością. Zmarła w Betulii i pochowano ją w pieczarze grobowej jej męża, Manassesa. 24  Dom Izraela opłakiwał ją przez siedem dni. Przed śmiercią rozdała ona cały swój majątek krewnym swego męża, Manassesa, i krewnym ze swojej rodziny. 25  I nie było więcej nikogo, kto by niepokoił synów Izraela ani za życia Judyty, ani też przez długi czas po jej śmierci.

Wsparcie

Zostań naszym Patronem

 Modlitwa na dzisiaj

Rozważania nt. Litanii Loretańskiej


 
zamknij

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.